Zdrowa recenzja: Petarda oraz Yogi Tea Choco

W sklepach ze zdrową żywnością można znaleźć wiele ciekawych produktów, które kuszą aby je kupić. Niestety często powstrzymuje nas cena oraz wątpliwość, czy produkt będzie smaczny. Wychodząc Wam na przeciw oraz z racji tego, że sama nie raz zastanawiam się czy dany produkt kupić, postanowiłam stworzyć nowy typ recenzji. Postaram się, aby pojawiały się regularnie. Może są takie produkty, które Was interesują?

Baton Petarda od Zmiany Zmiany

IMAG4410[1]
Źródło: Własne

Po nieudanej przygodzie z Brownie od Legal Cakes (wyjątkowo mi nie smakował), miałam poważne wątpliwości czy Zmiany Zmiany będą w smaku lepsze. Przeczytałam na blogach parę pochlebnych recenzji, więc postanowiłam zaryzykować.

Zacznijmy od tego, że Petarda to baton sportowy, który szczególnie w trakcie wysiłku, ma za zadanie dodać nam energii. Baton składa się w 100% ze składników naturalnych i nie zawiera dodatku cukrów, syropów czy konserwantów. Teraz biegacze mają zdrową alternatywę, zamiast tak uwielbianych żelek.

Skład Petardy: daktyle, pestki dyni, morwa, maliny, orzechy nerkowca, orzechy brazylijskie, nasiona chia, spirulina.

IMAG4412[1]
Źródło: Własne

Opakowanie batona przypomina mi kredowany papier i wydaje się, że większa ilość wilgoci mogłaby się łatwo dostać do środka, ale za to nie ma problemów z otwarciem go. Baton to nic innego niż blok o brązowo-zielonym kolorze w różowe ciapki. Jest zwarty, ale pozostaje miękki i łatwo się go gryzie.

IMAG4413[1]
Źródło: Własne

Na targach miałam możliwość spróbowania wszystkich batonów i to Petarda smakowała mnie jak i mojej siostrze najbardziej. Baton jest przyjemny w smaku, słodki (ale nie ulepek). Na pewno czuć w nim maliny, ale chyba przez dodatek spirulina na koniec czuć lekki posmak trawy. Nie jest on mocno wyczuwalny i na pewno nie psuje ogólnego smaku, wydaje mi się, że wszystko się razem komponuje.

IMAG4420[1]
Źródło: Własne

Cena: 7 zł (ale warto poszukać, bo widziałam za niecałe 6 zł jak i za 8 zł)

Moja ocena: 5,5/6 – świetny smak i naturalny skład. Mały minus za cenę, ponieważ mogłaby być niższa, aby stanowiła lepszą alternatywę dla niezdrowych produktów tego typu.

Yogi Tea Choco

IMAG4527[1]
Źródło: Własne

Pierwszy mój kontakt z Yogi Tea miał miejsce w trakcie dość ostrych objawów IBS. W jednej z wegańskich restauracji polecono mi napar z kopru. Był przyjemny w smaku, a ciekawa sentencja przyczepiona do sznureczka, zachęciła mnie, aby marce przyjrzeć się bliżej.

Tu się zaczęły problemy, ponieważ przez długi czas nie mogłam znaleźć tych herbatek w żadnym znanym mi sklepie. Na jakiś czas odpuściłam i to była dobra decyzja. Całkiem niedawno, gdy szukałam Zielonego Jęczmienia (wybuchł wielki bum na ten produkt i nigdzie nie mogłam go dostać), przez przypadek znalazłam herbatki Yogi Tea. Na spróbowanie wzięłam tą o smaku czekolady z ziołami.

IMAG4520[1]
Źródło: Własne

Skład: makuchy kakaowe*(60%), cynamon*, lukrecja*, chleb świętojański*, słód jęczmienny*, kardamon*, imbir*, goździki*, ekstrakt cynamonowy (naturalny aromat), ekstrakt waniliowy (naturalny aromat), czarny pieprz*, olejek imbirowy*, ziarenka wanilii*.
Składniki oznaczone * pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych.

Choco to napar z kakaowca z dodatkiem ziół. Zapakowana jest w pudełko z charakterystyczną dla tej marki grafiką. Dodatkowo torebki z herbatą zapakowane są w papierki, przez co nadają się dla gości, czy do wzięcia ze sobą np. do pracy.

IMAG4518[1]
Źródło: Własne

Jeśli chodzi o smak, to w tym wypadku nie jest to dla mnie strzał w dziesiątkę, chociaż mojemu M. jak najbardziej smakuje. Czekoladowy smak jest mocno rozwodniony (w końcu to napar). Jednak wpadłam na pomysł dolania do herbaty mleczka kokosowego i w takiej postaci smakowało mi o niebo lepiej. Na pewno nie zastąpi mi zwykłej herbaty czy ziółek, ale jako zdrowszy i mniej kaloryczny zamiennik kakao sprawdzi się na pewno.

IMAG4530[1]
Źródło: Własne

Cena: ok. 12 zł (warto poszukać, bo można dostać ją taniej)

Moja ocena: 4/6 – Nie tego się spodziewałam, cena jest bardzo wysoka. No, ale z miłości do kakao mocne cztery.

Znacie te produkty? Smakują Wam, a może próbowaliście innych smaków? Recenzję jakich produktów chcielibyście zobaczyć w kolejnych postach?

39 przemyśleń nt. „Zdrowa recenzja: Petarda oraz Yogi Tea Choco”

  1. Zazdroszczę herbatki, też muszę poszukać. Uwielbiam takie mieszanki 🙂 teraz robi się coraz chłodniej i na pewno cudownie mnie rozgrzeje po powrocie do domu.

  2. Nigdy nie miałam styczności z żadnym z tych produktów, ale chętnie bym ich spróbowała. Szkoda tylko, że ceny są tak wysokie, można jednak na to popatrzeć z innej strony i pieniądze zaoszczędzone np. poprzez niekupowanie niezdrowych słodyczy wydać właśnie na takie zdrowe batoniki 🙂

      1. Tylko ja się zastanawiam, czy teraz nie lepiej jest się skoncentrować na świeżych owocach i warzywach i robić różnie mixy z nimi a dopiero w zimie skusić się na coś takiego. Żal mi teraz objadać się czymś sztucznym skoro mamy tyle rzeczy świeżych.

        1. Rebecca czy skład któregoś z produktów jest sztuczny? Wszystko bazuje na naturalnych składnikach. Oczywiście jeśli tylko możemy wybierajmy produkty świeże pełne wody, witamin i minerałów. Jednak np. w trakcie biegu czy gdy „nie mamy czasu” taka przekąska jest 100 razy lepsza niż np. żelki misie 😉

  3. haha ty oceniłaś petardę a ja kosmos;-) też próbowałam wszystkich smaków na targach, jakoś kosmos najbardziej mi odpowiadał, ale pozostałe też są dobre 😉

    1. Nie chodzi mi o jego przeźroczystość (rzeczywiście nie zawsze to ładnie wygląda). Bardziej chodzi o wodoodporność, na foli zawsze można coś nadrukować 😉

  4. Świetny pomysł na recenzje! Nie znam ani jednego ani drugiego produktu, herbate juz wygooglowałam i w UK sa ogólnie dostepne, więc na pewno wypróbuję, a co do batoników, to ja bym poprosiła o recenzję Quest Protein Bar , to są batoniki, którymi zajada się Wayne Goss i bardzo jestem ich ciekawa:)

Dodaj komentarz