Pudding z chia na mleczku kokosowym

Przygotowanie śniadań z rana stanowi dla mnie niesamowite wyzwanie. Zaspana, zastanawiam się co zjeść, często miotając się po kuchni w poszukiwaniu niewiadomego. Kończy się często na tym, że łapie „coś na szybko”, bo już nie mam czasu. Nie powinno tak być! Z tego powodu lubię przepisy, które mogę przygotować wieczorem i wyjąć rano z lodówki. Jednym z nich jest pudding z chia.

O chia i jej właściwościach pisało wielu, a więc nie znajdziecie tego na moim blogu. Jednak jak wpiszecie w Google na pewno znajdziecie mnóstwo wpisów na ten temat. Jako iż od jakiegoś czasu podejrzewam u siebie lekką nietolerancje na mleko szukam zamienników takich produktów jak mleko, jogurt czy twaróg. Według mnie właśnie chia zmieszane z roślinnym mlekiem jest świetnym zamiennikiem jogurtów, chodź różni się nieco w smaku i konsystencji.

Pudding z chia na mleczku kokosowym (dla 2-4 osób)

wpid-wp-1441369011408.jpeg
Źródło: Własne

Składniki:

  • mleczko kokosowe ok. 400 g (jest gęste i tłuste, ale można użyć każdego mleka)
  • 3 łyżki chia
  • owoce i dodatki

Przygotowanie:

Otwieram puszkę z mleczkiem i wlewam do garnka. Lekko podgrzewam masę, mieszając cały czas, żeby część płynna połączyła się z tą stałą. Nie gotuje! Następnie mleczko wlewam do słoika lub naczynia i dosypuje 3 łyżki Chia. Energicznie mieszam i zostawiam na blacie na 10-15 minut. Po tym czasie znowu mieszam, przykrywam i wstawiam do lodówki. Po 2 godzinach pudding jest gotowy. Ja przeważnie przygotowuje go wieczorem i zjadam rano. Po wyjęciu dzielimy na porcje i dodajemy ulubione dodatki.

wpid-wp-1441369001981.jpeg
Źródło: Własne

Pudding pysznie smakuje z owocami leśnymi, które wcześniej podgrzejemy, tak by puściły lekko sok. Wierzch możemy posypać wiórkami kokosowymi lub tartą gorzką czekoladą. Zdarzało mi się też parę razy, wziąć, go do pracy jako przekąskę.

Smacznego!

wpid-wp-1441369006871.jpeg
Źródło: Własne

Jestem ciekawa co Wy jadacie na śniadania i jak wyglądają Wasze poranki?

36 przemyśleń nt. „Pudding z chia na mleczku kokosowym”

  1. Znam i uwielbiam! Przeważnie robie na mleku kokosowym ale z kartonu (jest słodzone, a to z puszki jest słodkie?) i dodaję 2 łyżki kakao i wtedy wychodzi pyszny pudding czekoladowy:)

  2. Orzechów i nasion nigdy nie należy poddawać obróbce termicznej. Tłuszcze roslinne są wrażliwe na działanie wysokich temperatur, utleniają się. Pozdro!

    1. Kill Bill dziękuje za radę. Niestety mleczko kokosowe rozwarstwia się w puszce i innej możliwości jak lekkie ogrzanie nie ma. Masa wtedy ładnie się łączy. Na zimno to otrzymamy grudki i wodę :/

  3. Pysznie- Aniu – wyglądają Twoje puddingi. Ja uwielbiam owsiankę w każdym wydaniu lub kanapki z ciemnego pieczywa z liściem sałaty lodowej, pomidora, kawałkiem wędliny.

    Aniu, Zapraszam na bloga – tam odpowiedziałam na Twoje pytanie odnośnie biegania wieczorową porą 🙂

    Pozdrawiam Małgosia 🙂

  4. Wygląda obłędnie! 🙂 Nie wydaje się też być trudny w przygotowaniu, coś w sam raz dla mnie, bo właściwie pudding robi się sam. Nasion chia nigdy nie jadłam, więc może spróbowałabym ich w tej postaci 🙂

  5. Kiedy pracowałam, to zazwyczaj robiłam śniadanko wieczorem, gdy chciałam owsiankę, to zazwyczaj wystarczało wstać 5 minut wcześniej 🙂 a twój pudding wygląda bardzo apetycznie, na pewno wypróbuję 🙂

  6. Nigdy nie jadłam tych nasionek. Wiem, że nawet robią z nich krem do twarzy 🙂 a co do konferencji to chętnie bym wpadła, ale wtedy zaczynam szkołę ? Czekam na relację od Ciebie :*

    1. Myślę, że powinnaś spróbować. Choć wydaje mi się, że nie ma to jakiegoś konkretnego smaku, to dobrze jest tak rozpisać swoją dietę, żeby różne produkty dostarczały nam różnych składników odżywczych. W tym co Ania zaproponowała to chia jest bogactwem kwasów tłuszczowych omega-3, dodatkowo owoce jagodowe to duża ilość antocyjanów. Nie muszę mówić, że te dwa wymienione przez mnie składniki to bardzo dobra prewencja chorób nowotworowych.
      Czyli dzięki za przepis!

  7. Kochamy chia a już szczególnie na mleczku kokosowym 😀 Świetnie też sprawdza się orzechowe 😀 Też często jemy je na śniadanie bo zalewamy je na noc 🙂

  8. a mi się to po 2 h zsiadło już, ale w taki sposób że mleko kokosowe z puszki wróciło jakby do tej konsystencji, w jakiej było w puszce, takie zbite .. takie to ma być ? i w dodatku po spróbowaniu tego został mi taki dziwny gorzkawo, palący posmak w gardle. mleko było nie takie czy takie to ma być?

    1. Ewelina mleko z puszki składa się z części wodnej i części bardziej stałej. Łączą się po podgrzaniu.
      Gorzki smak może być wynikiem dodatków jakie są wsadzane do mleka, dlatego warto czytać etykiety i wybierać możliwe bardziej naturalne.
      Wracając do przepisu, o takie właśnie mleko mi chodziło.

Dodaj komentarz