Wakacje we Włoszech #3: Rawenna, Mediolan oraz Bergamo

Trochę długo kazałam Wam czekać na ostatnią porcje zdjęć z wakacji we Włoszech. Jednak w końcu się zebrałam i oto przedstawiam Wam zdjęcia z Rawenny, Mediolanu oraz Bergamo. W Rawennie przede wszystkim chciałyśmy odpocząć, zaś o Mediolanie słyszałyśmy wiele opinii i chciałyśmy koniecznie je zobaczyć. Pod Mediolanem zaś znajdowało się lotnisko. Nie wiem, kto wpadł na pomysł wybudowania lotniska w miejscowości Bergamo, ale zdecydowanie był to strzał w dziesiątkę. Zamiast nudzić się i czekać na lotnisku, koniecznie należy zostawić bagaż w przechowalni i wyruszyć na zwiedzanie, dlaczego? Zobaczcie zdjęcia!

IMAG3700
Rawenna dzieli się na 2 części. Jedna to bardzo zadbane i ładne centrum z czymś na wzór starego miasta oraz druga część nadmorska. Niestety po tej stronie Włoch plaże jak i woda są brudniejsze i mniej przyjemne. W wśród wypoczywających było bardzo wielu Polaków.

IMAG3717
Plażowanie dość szybko nam się znudziło i ruszyłyśmy na zwiedzanie miasta.
collage_20150817122721877
Rawenna to na prawdę zadbane miasto, każda uliczka w centrum ma taką oryginalną tabliczkę ze zdobieniami ze szkła. Zresztą można kupić wiele upominków właśnie tego typu, a ptaszki (prawy górny róg) to niemal znak rozpoznawczy tego miasta.
IMAG3735
Śliczne desery, aż ciężko było się zdecydować na cokolwiek!
IMAG3738
Dla chcących zwiedzić większą część miasta, były specjalne łączone bilety w cenie chyba 9 euro. Na szczęście wisiała informacja o tym, że aby zwiedzić niektóre miejsca należy być „odpowiednio” ubranym. My po plaży się nie kwalifikowałyśmy 😀
IMAG3747
Pozostałości murów obok naszego hotelu, w środku był bardzo klimatyczny park.
IMAG3760
W Hotelu prosiłyśmy o polecenie ciekawej restauracji w Rawennie. Okazało się, że pizza w tym mieście nie należy do najlepszych, za to warto zjeść makaron. Makaron rzeczywiście był smaczny, zaś pizza okazała się ogromnym niewypałem.
IMAG3775
Takie bardziej europejskie kawiarnie to rzadkość we Włoszech, my uciekając przed dokuczliwszym słońcem postanowiłyśmy jednak odpocząć przed czekającą podróżą do Mediolanu (znowu przez Bolonię )
IMAG3779
Czasem warto podejść do okienka tamtejszych koleji, ponieważ w automatach pojawiały nam się bardzo drogie bilety, a uprzejmy pan w kasie znalazł dla nas bardzo korzystne połączenie. Niestety 3,5 godzinną podróż spędziłyśmy bez klimatyzacji, ale oszczędność ok. 40 euro jeśli się nie mylę, była sporym bonusem. To była chyba moja najcięższa przeprawa pociągiem w życiu!
IMAG3797
Wejście do Galleria Vittorio Emanuele II (bardziej jest to zadaszony pasaż) z najdroższymi sklepami. Tu możecie podziwiać prześliczne butiki Gucci, Prada czy Luis Vuitton.
IMAG3806
Katedra w Mediolanie – w połowie remontowana. Była ogromna i zdobiło ją wiele rzeźb. To trzeba zobaczyć na żywo!
IMAG3808
Ponownie Galleria Vittorio Emanuele II w środku. Robiła wrażenie i również polecam odwiedzić ją w trakcie pobytu w Mediolanie.
IMAG3826
W oddali Zamek Sforzów, był na prawdę piękny, w środku przechodziło się przez kilka bram, by na sam koniec wylądować w cudownym parku.
IMAG3837
Patio w zamku ze zdobionym sufitem, który mi się bardzo spodobał.
IMAG3852_20150817123707340
W parku stało takie jabłuszko 😉
IMAG3854
Przy wyjściu z parku natchnęłyśmy się na Arco della Pace.
IMAG3855
Umknęło mi gdzieś jak nazywał się ten kościół, ale dowiem się od siostry i uzupełnię 🙂
IMAG3866
Zdjęcie robione suszarką wybaczcie! Obok hotelu miałyśmy niepozorną restauracje. Pewne było, że siedzą w niej włosi oraz turyści, którzy tak jak my wybrali coś w najbliższej okolicy.

Jeśli będziecie w Mediolanie, koniecznie zajrzyjcie do tej niepozornej restauracji, ponieważ przede wszystkim jest ona w 100% Włoska oraz serwuje pyszną pizzę (my dostawałyśmy w wersji sercowej. Polecam hawajską). Restauracja nazywa się Ai 3 Fratelli .  Właściciel nie dość, że sprawia, iż czujesz się jak u siebie, to jeszcze kocha Polaków (jak się dowiedział, że jesteśmy z Polski, to się za serce łapał). Nie raz ugościł nas regionalnymi trunkami. To chyba moje najlepsze i najśmieszniejsze doświadczenie z Włoch.

IMAG3891
Ostatniego dnia wybrałyśmy się na lotnisko z samego rana, aby zwiedzić Bergamo. To właśnie kolejka, aby wjechać do górnej części miasta. Bardzo mi przypominała tą na Krupówkach.
IMAG3907
Bergamo to bardzo urokliwe uliczki, ale również strasznie ciasne. Czasami ma się wrażenie, że ściany domów ciągną się do samego nieba i niemal nas zgniatają.
IMAG3917
W małej bramie widać dolną część miasta. Jesteśmy na prawdę wysoko!
IMAG3952
Bergamo to piękne panoramy, a w oddali góry.
IMAG3961
Widok na tą wyższą część miasta.
IMAG3969
OOooo!
IMAG3995
Wszędzie kolorowo, wszędzie kwiaty, wszędzie pięknie! Tego w Polsce na pewno czasem brakuje!
IMAG4016
Śliczne zdobienia. Często takie małe dzieła sztuki są wyrzeźbione na budynkach, bramach. W Bergamo jest tego na prawdę sporo!
IMAG4019
Ciekawe czy kamienny lew ożyje i ugryzie 😉
IMAG4041
Jak już wspominałam, mury aż do nieba!
IMAG4047
Tym ślicznym akcentem zakończyłyśmy nasze wakacje we Włoszech. Bergamo najpiękniejsze!

Wiele bym dała, żeby teraz tam wrócić. Było pięknie, a wspomnienia pozostaną w mojej głowie na zawsze (chociaż liczę, że co jakiś czas będę je odświeżać).

Krótko podsumowując Włochy polecam z całego serca. Na mnie największe wrażenie zrobiło Bergamo, Florencja oraz ogólnie Toskania. We Włoszech mogłabym zamieszkać, nawet z upałami. Zakochałam się w tym kraju po uszy.

14 przemyśleń nt. „Wakacje we Włoszech #3: Rawenna, Mediolan oraz Bergamo”

    1. Wszystko same organizowałyśmy i trudno nie jest. Trochę późno zaczęłyśmy rezerwować hotele. Dlatego polecam taką podróż zaplanować z większym wyprzedzeniem!

    1. Też tak mam, niestety mało zdjęć jedzenia robiłam. Zresztą przez upał nie miałam apetytu i często się kończyło na tym, że jadłyśmy owoce, piłyśmy wiele wody, a gdy opadałam z sił (oczywiście apetytu brak) kupowałyśmy lody, colę lub żelki.

  1. Włochy są piękne 🙂 Sama chętnie zwiedziłabym ich większą część, pomijając te miejsca, w których byłam, a było ich zaledwie dwa…^^ Chyba czas wreszcie zastanowić się nad porządnymi wakacjami, bo niestety w tym roku nie udało mi się zorganizować niczego konkretnego.

Dodaj komentarz