Podsumowanie sierpnia i plany na wrzesień

Kończy się sierpień w związku z czym czas na podsumowania oraz plany. Pogoda jeszcze bardzo wakacyjna, niebawem jednak ma się to zmienić. Powoli witamy jesień co mnie smuci i cieszy zarazem.

Ten miesiąc był lepszy jeśli chodzi o aktywności i dietę niż lipiec, jednak nadal muszę ciężko pracować nad poprawą swoich nawyków. Waga od lipca pozostaje bez zmian – 92 kg (dobra wiadomość, nie tyje!). Nadal polegam na słodyczach, to moje przekleństwo, ale dzięki wspaniałemu dokumentowi o najzdrowszych dietach świata, powoli chcę z nim skończyć. Film o którym już wspominałam, w języku angielskim znajdziecie TU (klik! klik!).

Poniżej znajdziecie plan z początku sierpnia i jego realizacje. Co dociekliwsi zauważyli, że z planu znikł CrossFit. Szczerze mówiąc finansowo nie dałam rady, a i grypa żołądkowa na zmianę planów miała swój wpływ. Pozwoliłam więc sobie na krótki odpoczynek.

Zamiast CrossFitu miał być fitness, ale z jakiś powodów nie zrobiłam, ani jednego treningu w tym miesiącu. Najbardziej zawiniło chyba moje lenistwo. Z bieganiem też nie najlepiej, bo średnio 2 razy w tygodniu po 5 km. Nie powala, ale wrzesień będzie lepszy! Wierzę w to.

W diecie bywały lepsze momenty i gorsze. Najbardziej boje się badań krwi, które niebawem mnie czekają.

Plany na wrzesień

  • Wracamy z całym zapałem na zajęcia CrossFit – plan przewiduje treningi 2 razy w tygodniu, ale jeśli będę miała takie zakwasy jak ostatnio, to na początku zmniejszę nieco częstotliwość, żeby ciało się przygotowało.
  • Przygotować się do biegu na 10 km w październiku – najważniejsze we wrześniu to przygotować się do Biegnij Warszawo. Od 3 lat o tym marzę, będzie to mój debiut na 10 km! Trzymajcie za mnie kciuki!
  • Jeść więcej warzyw (z owocami nie mam problemu), ryb i strączków. Dalej unikać mięsa (które mi ostatnio wybitnie nie smakuje). Nie liczyć kalorii i pilnować czy, aby na pewno jem, bo jestem głodna, a nie z nudów.
  • Unikać słodyczy (wrzesień bez kupnych słodyczy, to się może udać!)

Mój plan:

pt_wrzesien
Źródło: Własne

Zastanawiam się nad stworzeniem grupy wsparcia dla osób, które się odchudzają, ale z jakoś powodów im nie wychodzi. W grupie ponoć raźniej! Jeśli chcecie pomóc innym i sobie, szukacie wsparcia lub motywacji, koniecznie piszcie w komentarzach lub na kontakt@slimsizeme.pl . Może razem uda nam się stworzyć coś fajnego :).

Dziś również jest światowy dzień Blogera z tej okazji chciałabym wszystkim blogującym czytelnikom życzyć ciągłej inspiracji, ogromnych postępów oraz żeby nigdy się nie poddawali i nie tracili sensu tego co robią!

Miłego & Aktywnego tygodnia życzę!

13 przemyśleń nt. „Podsumowanie sierpnia i plany na wrzesień”

  1. Trzymam kciuki, u mnie także największym przekleństwem są słodycze.
    A jesień kocham, więc ja się cieszę z tej pory roku.
    Pozdrawiam ciepło, oj nawet bardzo ciepło

  2. Jestem wręcz uzależniona od słodyczy i jedyne co staram się robić, to nie łączyć ich z niczym innym, no i nie jeśc codziennie, ale raz na kilka dni muszę:) Powodzenia w realizacji planu:)

  3. Są gorsze i lepsze momenty, to całkiem normalne, ważne że się nie poddajesz i małymi kroczkami idziesz do przodu 🙂 Jest chęć na zmianę i to najważniejsze! 🙂

  4. Mój bieg, w którym chcę wziąć udział odbędzie się w listopadzie, a ja nadal nie wiem czy wystartuję. :<
    Powodzenia Kochana, trzymam kciuki za wrześniowe plany i październikowy bieg. 😉

  5. Możesz się śmiać, ale ja marzę, żeby ważyć tyle, co Ty 🙂 Moja walka trwa, z różnymi skutkami, ale staram się nie poddać. Trzymam kciuki, będę zaglądać!

  6. hej, ja tez sie jakos przez lato opuscilam w cwiczeniach. Bylgo goraco , duszno, dwa razy zsalablam na silowni i sobie po prostu pozniej odpuscialam. Z nadejsciem jesieni bede czesicej siedziec w domu wiec i zaczne znowu aktawniej cwiczyc, bo lubie. Chetnie przylaczylabym sie do wyzwania 🙂

  7. Aniu – trzymam więc kciuki za Twoje postanowienia a prze de wszystkim za Ciebie !!! 🙂 Jesień – chociaż dzień krótszy – ma bardziej optymalną pogodę do biegania niż letnie upały. Już nie mogę się doczekać Twojego pierwszego startu na 10 km 🙂 Powodzenia !! 🙂

Dodaj komentarz