Dzień 18 / 33 dni do wesela

Wyzwanie 33 dni do wesela nadal trwa. Sukienka czeka na ostateczną prezentacje ;). Jak wiecie z Facebooka w poniedziałek się ważyłam, a wynik tego pomiaru bardzo mnie załamał i zasmucił. Zamiast schudnąć przytyłam. Wiele z Was zaczęło mnie pocieszać i wspierać, za co Wam dziękuje! Potrzebowałam tego kopa, żeby wziąć się do działania.

Ostatnie 3 dni to czysta dieta i jeden trening biegowy. Czuje się lżej oraz lepiej. Nadal ciągnie mnie do słodkiego, ale walczę. Nic nie kupuję, po nic nie sięgam i unikam też chomikowania słodyczy na ciężkie dni. Słodyczom mówię w najbliższym czasie stanowcze nie!

33-dni-do-wesela-dzien_17-skrocony
Źródło: własne

Staram się też przełamać i wyjść ze swojej strefy komfortu, w związku z czym zapisałam się w sobotę na – Trening biegowy COLORSHAKE your life vol. 2 . Oczywiście bardzo się stresuje, że nie podołam. Moje bieganie można bardziej nazwać toczeniem się, ale chcę wyjść ze swojej skorupy, chce być bardziej aktywna, nie chcę potem żałować, że coś mnie ominęło. Relacja z treningu pojawi się na blogu ;). Osoby, które mają wolny poranek w sobotę i mieszkają w Warszawie lub okolicy, zapraszam, bo warto ;).

11193243_746861292078408_164559450281766039_n
Źródło: colorshake

Trzymajcie za mnie kciuki, dzielcie się radami w komentarzach. Będę walczyć do końca! Nie poddam się tak łatwo :). Pozdrawiam!

20 przemyśleń nt. „Dzień 18 / 33 dni do wesela”

  1. Nie podłamuj się! Ja zawsze na drugi dzień po treningach ważę więcej (pompowanie mięśni) :). A mierzyłaś może swoje obwody? Bo często waga stoi albo nawet rośnie (gdy się ćwiczy) a cm się kurczą :). Trzymam mocno kciuki! Ps. Pij sporo wody! Pozdrawiam!

  2. Z wagą bywa różnie, więc nie załamuj się, tylko trzymaj się ustalonego planu! Jest ambitny, ale z odpowiednią motywacją – można wszystko 🙂

  3. I ja swoje kciukole dołączam, ja także ze słodkim walczę, Aniu a może zastanawiałaś się, że przyczyna sięgania po słodkie tkwi głębiej, Przed chwileczką przeczytałam właśnie artykuł Bożena http://plantacjapozytywnychmysli.blogspot.com/

    Wspomniała o tym,że możemy sięgać po słodkie po spotkaniach z tzw. wampirami energetycznymi. Ja dodałabym do tego wydarzenia albo sytuacje toksyczne, po których sięgamy po słodycze.

    Hmm chyba zacznę przeglądać swoje życie bo i ja z dietą kuleję pomoimo biegania …:)

    A za Ciebie trzymam kciuki 🙂 Nie poddawaj się 🙂

    1. Małgosiu, u mnie jedzenie słodkiego wiąże się ze stresem i wynagradzaniem sobie życia. Takie nagradzanie się. Zdaje sobie z tego sprawę, ale nawet teraz zdarza mi się sięgnąć po słodkie. Z chęcią przeczytam artykuł, bo może znajdę jakąś wskazówkę jak z tym walczyć 😉

Dodaj komentarz