Dzień 1 i 2 / 33 dni do wesela

Powoli mija drugi dzień mojego 33 dniowego wyzwania. Jestem z siebie dumna, bo udaje mi się realizować wszystkie moje postanowienia. Może głupia jest radość z dwóch dni, ale według mnie to właśnie  pierwsze 2 tygodnie są najtrudniejsze! Potem już leci z górki.

tumbir_motywacja_01
Źródło: this-is-a-piece-of-paradise.tumblr.com

Dzień pierwszy poświęciłam przede wszystkim diecie, lekko przekroczone 1500 kcal. Po niedzielnej wycieczce rowerowej (prawie 30 km przejechane), moje nogi krzyczały z bólu. Tego dnia zdecydowałam się nie forsować i postanowiłam na spacer, którego wyszło 2 godziny.

Dzień drugi rozpoczęłam porannym ok. 30 minutowym biegiem z Freyą. Było cudownie! Wieczorem zaś dodałam spacer. Jeśli zaś chodzi o dietę to przekroczyłam lekko 1500 kcal. Przez 2 dni nie czuję się głodna, ani bez sił.

Jutro planuje lekki marszobieg z M., a w czwartek znowu będę biegać (już się cieszę i nie mogę doczekać!).

Jadłospis na Dzień 1 (04-05-2015):

Śniadanie (5:30):
– Serek homogenizowany waniliowy i 2 wafle ryżowe;
Przekąska (9:00):
– 150 g Twarogu półtłustego i łyżka dżemu słodzonego owocami oraz mała kawa
Lunch (13:00):
– Trio warzywne na parze ze szczyptą soli oraz pieczona cieciorka na ostro
Podwieczorek (17:30):
– Jabłko i ok. 50 g pistacji
Kolacja(20:00) :
– Spaghetti z sosem pomidorowym i mozzarellą

Trening: Spacer ok. 2h

Jadłospis na Dzień 2 (05-05-2015):

Przekąska przed biegiem (4:45):
– pół małego banana
Śniadanie (5:30):
– 1,5 kajzerki wieloziarnistej z twarogiem i miodem
Przekąska (10:00):
– 75 g Twarogu półtłustego i łyżka dżemu słodzonego owocami, marchewka oraz małe cappuccino
Lunch (13:00):
– Warzywa na patelnię z cieciorką
Podwieczorek (17:30):
– 2 marchewki surowe
Kolacja(20:00) :
– 2 kanapki z pastą z tuńczyka (home made ;)) oraz 2 kanapki z miodem (miałam ochotę na coś słodkiego)

Trening: 25 min bieg + 1 h  35 min spacer

To chyba pierwszy wpis tego typu na blogu. Podobają się Wam wpisy tego typu? Jeśli macie jakieś pomocne wskazówki również chętnie się dowiem co o tym myślicie! Komentujcie lub piszcie na maila w zakładce Kontakt.

tumbir_motywacja_02
Źródło: thisgirlisunderconstruction.tumblr.com

13 przemyśleń nt. „Dzień 1 i 2 / 33 dni do wesela”

  1. Już jest całkiem fajnie! Doszły kwiatki dodatki i tak dalej : D jeszcze sobie mebelki okleiną załatwimy i będzie cudnie! : D musi być : D
    Jeszcze na skakance skakać nie zaczęłam ale będzie trzeba to zrobić już w tym tygodniu ^^
    Podziwiam za takie wyczyny, ja to chyba jestem zbyt leniwa : D 33 dni? do Twojego wesela? bo nie wiem czy się gdzieś zgubiłam, czy coś mi może umknęło?

  2. Mi się podobają takie wpisy, bo zawsze mogę ukraść jakiś pomysł na żarełko – mało kreatywna w tym temacie jestem 😛
    Masz rację, jak się przetrwa pierwsze 2 tygodnie to później już jakoś leci. Czasem są gorsze dni, ale to jak zawsze w życiu.
    Trzymaj się tak dalej 😉

  3. Hm, ja myślę że o ile ktoś nie ma patologicznej otyłości, to lepiej chudnąć na zasadzie zmian w nawykach żywieniowych, niż restrykcyjnych, jednostronnych itp. dietach/dietotreningach.

Dodaj komentarz