Chcesz zacząć biegać? Nic prostszego… cz. 1

Bieganie to chyba najprostszy sport świata, który może uprawiać niemal każdy. Gdy poszukamy o nim informacji, to dowiemy się, że biegać można na wiele sposobów, a trening biegacza to nie tylko dreptanie dalej przed siebie. Nie dziwi więc, że biega cały świat i niemal wszędzie się o tym mówi. Podejrzewam, że Ty czytelniku jeśli nie biegasz, to chociaż znasz jedną osobę, która to robi.

kids-run
Źródło: http://kidsruntheoc.org/

Jak to było ze mną? Jeszcze jakieś 4 lat temu myśląc o bieganiu od razu myślałam: „To nie dla mnie”, „Nie umiem biegać!”. Nawet nie wyobrażacie sobie, jak bardzo się myliłam! Gdy sobie to uświadomiłam, zezłościłam się! Do tej pory jestem zła na nauczycieli WFu, którzy ograniczyli mnie na tyle lat. Od podstawówki uwielbiałam gry zespołowe. Koszykówka, piłka nożna czy ręczna nie sprawiały mi problemu. Jednak przy zaliczeniu biegu na 600 metrów pojawiały się problemy i złe oceny. Dlaczego? Żaden z nauczycieli nie poświęcił, ani jednej godziny lekcyjnej na to, żeby opowiedzieć nam o bieganiu, poradzić jak należy biec na różnych dystansach, jak oddychać i jak się przygotować do zaliczenia na 600 metrów lub kilometr. Po prostu pewnego dnia nauczyciel krzyknął, zaliczenie na 600 metrów i trzeba było biec. Według mnie tym zachowaniem wyrządzono krzywdę naprawdę wielu osobom. Zaś takich „mentorów” powinno się zwalniać z pracy lub wysyłać na kursy doszkalające. Moje oceny za bieganie nie wyglądały imponująco, co się przekładało na nienawiści do biegania. (Jeśli chcecie się podzielić swoimi doświadczeniami, zapraszam do komentowania!)

tumblr_n9wfqrmpll1s6609eo1_500
Źródło: Rebloggy.com

Po takich doświadczeniach, ciężko być amatorem biegania. Jednak kierowana swoim doświadczeniem stwierdzam, że warto się przełamać i spróbować marszobiegiem pokonywać coraz to dłuższe trasy. Pierwszy kilometr/2 km/5 km pokonane ciągłym biegiem cieszą niesamowicie!

Czas na konkrety, co jest potrzebne początkującemu biegaczowi? Ja zaczynałam swoją przygodę z rzeczami, które miałam (bez zakupów): sportowe buty (nie były do biegania, ale miały niezłą amortyzację), bawełniany T-shirt, krótkie spodenki oraz jeśli jesteś kobietą – sportowy stanik (Nie biegaj bez niego! Szczególnie jeśli masz większy biust).

Czemu od razu nie kupiłam butów do biegania? W tamtym czasie nie byłam pewna, czy będę biegać. Zresztą pierwsze dystanse przeważnie miały ok. 2 km. Było to też wspaniałe narzędzie motywacyjne, ponieważ obiecałam sobie po miesiącu regularnych biegów zakup butów do biegania. Podziałało i były to według mnie najlepiej wydane pieniądze.

neon-sneakers
Źródło: lipstickandleopardprint.com

Buty do biegania powinieneś kupić, jeśli miałeś w przeszłości jakieś kontuzje lub bardzo się ich boisz (komfort psychiczny najważniejszy!). Jeśli zastanawiasz się jakie buty kupić i nie chcesz wydawać majątku, koniecznie przeczytaj artykuł z NaTemat.pl: Buty do biegania z Biedronki czy z Lidla? Test najtańszych butów do biegania. Moim zdaniem obowiązkowa lektura dla osób początkujących!

Nie sądziłam, że aż tak się rozpiszę! Zatem będzie kolejna część, chociaż będziecie musieli na nią chwilę poczekać ;). O czym będzie kolejna część? O planach treningowych, aplikacjach, stronach, gadżetach, problemach jakie mogą się pojawić oraz wątpliwościach. Coś czuje, że może wyjść więcej niż 2 części :P.

Dla śledzących moje poczynania 33 dni do Wesela po najświeższe informacje zapraszam na Facebooka. W skrócie: pojawiły się małe problemy zdrowotne, wczoraj wieczorem musiałam się położyć i wziąć lekarstwa. Tego dnia kalorii było więcej. Dziś czuje się nieco lepiej, na lekach daje radę w pracy! Planuje również poruszać się dziś w domu, mam nadzieje, że nic nie stanie mi na drodze. Trzymajcie kciuki za moje zdrowie, będę Wam bardzo wdzięczna.

37 przemyśleń nt. „Chcesz zacząć biegać? Nic prostszego… cz. 1”

  1. Ja w szkole miałam tak samo z bieganiem, nienawidziłam tego i zastanawiałam się jak można biegać dla przyjemności. Teraz się wiele zmieniło i bieganie to mój sposób na stres 😉

  2. Ja startuję od poniedziałku 🙂 Co prawda jest to dla mnie dość nudny sport, ale zamierzam tym razem zapodać sobie jakieś audiobooki, czy dobrą muzykę i spróbować tak 🙂 / Agata

  3. Nie cierpię biegać… dla mnie to jest zło… : D Mimo iż biegałam w podstawówce i gimnazjum na zawodach, to teraz noł łej : D Nie potrafię oddychać a do do tego w pobliżu nie ma ani bieżni ani lasu, więc niestety… na innych powierzchniach kolana mi wysiadają : )

    A co do diety… 😀 jakby Ci się chciało trochę ze mną nad tym popracować, to jestem za !

  4. Nigdy nie lubiłam biegać na dystanse dłuższe niż 100-200m 😛 Jak mieliśmy zaliczać 600-1000m to odechciewało mi się wf, który uwielbiałam 😛 Tak mi już zostało i w dorosłości pomimo kilku prób – w sumie bardziej „joggingu” niż biegania – nie byłam w stanie się do tego przełamać. Doszłam w końcu do wniosku, że ja po prostu NIENAWIDZĘ BIEGAĆ 😀

  5. Robiłam już dwa podejścia do biegania i dalej nie mogę się przekonać do tego sportu. Nudzi mi się niemiłosiernie, a do tego mogę biegać tylko po chodnikach 🙁 ale cieszę się, że tak dużo ludzi ostatnio biega 🙂
    pozdrawiam 🙂

  6. W szkole nienawidziłam biegać, migałam się jak mogłam. Teraz po treningu siłowym przebieżka ok 5km to istna przyjemność 🙂 Na większe dystanse chwilowo się nie porywam (biegałam już kiedyś 10 i 15, może kiedyś wrócę do tego ;))

  7. Ja także w szkole w-f- u nie cierpiałam i gdyby ktoś ongiś mi powiedział, że biegać będę …to popatrzyłabym na niego co najmniej dziwnie a tymczasem … wczoraj swój pierwszy półmaraton zaliczyłam 🙂 Jeszcze w to nie wierzę ale… 🙂

  8. Kiedyś biegałam dużo, później miałam kontuzję i przerzuciłam się na rolki do tego doszło muay thai i trening siłowy. Wkrótce muay thay się kończy – przerwa i zamierzam znowu biegać a dokładnie od jutra. 😀 Nie mogę się doczekać 😀

  9. Ja też nie lubiłam biegać w szkole. Masz rację to pewnie wina tego, że nikt nie wytłumaczył co i jak. Przymierzam się do biegania już dłuższy czas, ale jakoś nie mogę się zebrać. Czekam na kolejne części. Może w końcu się zmotywuję i zacznę! :)Pozdrawiam :*

  10. ja bym chciala znow zaczac biegan niestety nie jest to mozliwe… chondromalacja obu stawow kolanowych… zostaje mi rower i orbitrek 😉

    1. Też tak zaczynałam. Warto spróbować marszobiegów, wtedy pokonasz dużo większą odległość, a ćwiczenia będą miały intensywność interwału (interwały fajnie spalają tłuszcz 😉 )

  11. U mnie z bieganiem jest jak hmm z wc (bez urazy) po prostu trzeba 😀 Idzie się przyzwyczaić i wciągnąć w to. Nawet krótka przebieżka potrafi poprawić humor 🙂

  12. Hej, bardzo fajny wpis. Szczególnie podoba mi się część w której piszesz o sportowych butach. Dla mnie kupno odpowiedniego obuwia stanowiło pewnego rodzaju motywacje – skoro mam to trzeba je przecież wykorzystać! 🙂 Od 1,5 miesiąca biegam 5 razy w tygodniu przed pracą, kupiłam jeszcze do tego zieloną kawę, nie wiem jeszcze czy działa ale sam fakt takiego przygotowania dodaje mi sporo motywacji. Pozdrowionka.

  13. przyznam szczerze, że nie lubię biegać (a wszystko to przez brak kondycji) .. na szczęście to było wiele miesięcy temu w momencie kiedy zmieniłam nawyki żywieniowe potrafiłam się zmotywować i w chwili obecnej jestem w stanie przebiec nawet 5-7 km bez większego problemu.

  14. Kupuję buty! Zawsze się bałam biegać bo skręcona kostkę miałam już 4razy. Ale przekonałaś mnie.

    1. Idź do sklepu dla biegaczy poprzymierzaj, pobiegaj i wybierz najlepszy dla siebie model, bo to naprawdę indywidualna sprawa. Jeśli problemy z kostką się powtórzą polecam wybrać się do ortopedy.

Dodaj komentarz