Urodziłam się prawie jak wiosna.

W szkole podstawowej nauczycielka ułożyła wierszyk na moje urodziny, gdy chciałam kolegom i koleżankom w klasie rozdać cukierki z okazji urodzin. Zaczynał się od słów „Urodziłaś się prawie jak wiosna…” . To zdanie utknęło mi do dzisiaj w głowie, a żeby tego było mało moja mama często opowiadała mi, że jak jechała do szpitala to śnieg padał, a jak ze mną wychodziła to nadeszła wiosna. Więc chyba coś w tym musi być.

Wiosna jest moją ulubioną porą roku, wszystko budzi się do życia, powietrze pachnie tak słodko i wszędzie robi się zielono. Aż chce się krzyknąć „Niech żyje życie!”. Z tą wiosną ja również budzę się do działania i to z ogromną energią!

tulipan-urodziny
Źródło: unsplash.com

Dziś będę świętować z rodziną, cieszyć się i zostawię za sobą wszystkie zmartwienia.

Jednak chciałabym też w końcu zrealizować swój cel! Jest nim niemal od zawsze schudnięcie. Nie chce jak co roku tylko zdmuchnąć świeczek i czekać na cud. Cud nie nadszedł, a ja jestem o kolejne kilogramy grubsza. Zbierałam się w sobie, szukałam motywacji, analizowałam swoje błędy i wiem co mam robić! Powoli wracam do biegania, ale będę chciała również ćwiczyć jogę oraz fitness w domu. Wracam do liczenia kalorii i nie jedzenia słodyczy (przez mocne ograniczenie ich, aż do wykluczenia). Wiem, że mam wsparcie w postaci mojego M. i rodziny. To będzie trudne wyzwanie, ale podejmę je i udowodnię, że da się zdrowo schudnąć, cieszyć się życiem. Może osiągnąć parę małych sportowych sukcesów ;). Kto wie, kto wie…

urodziny-wpis
Źródło: unsplash.com

Plany są ambitne, realizację zaczynam od jutra. Na pewno będą się pojawiać wpisy na ten temat. Trzymajcie za mnie kciuki i dopingujcie. Łatwo nie będzie, ale czas najwyższy zmienić swoje życie na lepsze!

 Źródło obrazka w nagłówku Unsplash.com

17 przemyśleń nt. „Urodziłam się prawie jak wiosna.”

  1. Ja zrezygnowałam ze słodyczy po tym jak przestałam słodzić : ) potem przestałam mieć po prostu zapotrzebowanie na słodkie, no chyba że jestem przed kobiecymi dniami to czasem coś skubnę : ) Z jogą radzę uważać, bo wcale nie jest taka zdrowa, na zajęciach ostatnio się dowiedziałam że ćwiczenie jogi bardzo często wprowadza po pewnym czasie w transy, co może być niebezpieczne – dlatego też japońscy mistrzowie walki uważają jogę za głupotę : ) Podobno… Wszystkie najlepszego i czego sobie wymarzysz!

    1. Na mnie joga wpływa pozytywnie. Uważam, że o ile z jakimś sportem się nie przesadza to jest to dla nas zdrowe czy to bieganie, czy joga, czy sporty walki 😉

  2. Najlepszego! :*
    Też kocham wiosnę, bo po zimie robi się tak ciepło i człowiek aż chce coś robić. Też nie straszne mi spacery, bo zima to najchętniej ukryłabym się pod kołdrą i nie wychodziła spod niej przez trzy miesiące 🙂

  3. Wszystkiego dobrego! (Wiem, trochę się spóźniłam z życzeniami) Trzymam za Ciebie kciuki! Moim celem też jest aktualnie redukcja i też długo się do niej zbierałam (czyt. około 3 lat), więc tym razem musi się nam udać! Buziaki!

Dodaj komentarz