Moje 2 tygodnie z Vitalią

Vitalia.pl jest chyba jednym z najbardziej znanych serwisów pomocnych przy odchudzaniu. Wiele z Was może ją znać od strony darmowej czyli pamiętniki (blogi), forum, przepisy oraz ciekawe artykuły. Jednak ten serwis oferuje dodatkowo jadłospis układany przez dietetyka, czy zestaw ćwiczeń układanych przez trenera. Dodatkowo wersja płatna posiada wiele ciekawych narzędzi motywujących.

Ja postanowiłam skorzystać z diety Vitalii w lutym, przestrzegałam jej krótko, bo około 2 tygodnie. Potem niestety miałam różne problemy zdrowotne oraz małe zawirowania życiowe, ale miejmy nadzieje szczęśliwe. Od paru lat interesuje się rozwojem Vitalii, wiele się zmieniło od czasu, gdy pierwszy raz kupiłam u nich dietę. Wróżę wiele sukcesów tej platformie, ponieważ stale się rozwija i dba o intuicyjny oraz nowoczesny wygląd.

 Dieta Vitalii jest na pewno różnorodna i szybko się nie nudzi. Każdy znajdzie sobie coś dla siebie, nawet gdy ma się zmienny apetyt – tak jak ja. Po wypełnieniu formularza z preferencjami diety otrzymujemy gotową dietę. Jeśli wiemy, że coś nam nie przypadnie do gustu możemy wybrać z innych propozycji. Oczywiście czasem zdarza się, że nic nam nie podpasuje. Wtedy jeszcze możemy spróbować stworzyć coś sami, szukać w ogólnej bazie posiłków lub przejrzeć listę naszych ulubionych potraw. Stwarza to wiele możliwości i na pewno nie zaskoczy nas żadna sytuacja losowa.

Każdą wątpliwość możemy skonsultować z dietetykiem, dodatkowo otrzymujemy też pomoc psychologa, który może czasem pomóc tam, gdzie dietetyk nie daje sobie rady.

Po zakupie abonamentu na dietę otrzymujemy również dostęp do nazrzędzi motywujących takich jak grupa wsparcia ( ty i 4 osoby, które są podobne do Ciebie) – od teraz możecie się motywować i wspierać, wedle zasady w grupie raźniej! Wyzwanie na dany tydzień i obrazki motywacyjne.

Po 2 tygodniach ubyło mnie ok. 1,5 kg. Kaloryczność wynosiła ok. 1700 kcal, wydaje mi się, że to dość dużo, ale może to tylko moje wrażenie. Komu mogę polecić Vitalię? Na pewno osobą, które mają i chcą poświęcić trochę czasu na gotowanie. Osobą, które nie wiedzą jak zdrowa dieta wygląda albo nie mają  pomysłu na zdrowe posiłki. U mnie sprawdza się, gdy chcę w swojej diecie wprowadzić nieco urozmaicenia, bo znudziły mi się stare potrawy.

Słyszałyście/ Korzystałyście z Vitalii? Jaką macie o niej opinie? Może korzystałyście z innych serwisów, które podobne funkcje oferują? Może macie również jakieś pytania? Zapraszam do komentowania ;).

Więcej informacji oraz źródło obrazka na górze na stronie: Vitalia.pl

16 przemyśleń nt. „Moje 2 tygodnie z Vitalią”

  1. Kiedyś miałam styczność z tym portalem (3 lata temu?) i jak dla mnie ma mankamenty tzn. nie wiem jak teraz, ale patrząc z perspektywy czasu wiele nastolatek odchudzało się z niczego, pojawiały się jakieś dziwne wątki na ile kg wyglądam, pseudodiety wręcz głodówki, ale jedno jest pewne były też osoby, które do swojej diety odchudzającej podchodziły z głową i motywowały. Choć jak osoby wrzucały menu na 1100 kcal (ułożone przez dietetyków tego portalu to byłam w szoku). W sumie dawno tam nie zaglądałam, więc zobaczę co teraz tam słychać 🙂

    1. Takie tematy na forum często się pojawiają. Podejrzewam, że w większości zakładane przez osoby niedojrzałe emocjonalnie i szukające akceptacji.

  2. Portal znam i być może mam też tam konto – już nie pamiętam 🙂 z diety jednakże stamtąd nie korzystałam ..

    Trzymam kciuki za Ciebie i Twoją dietę – i gratuluję 1,5 kg – to powód do radości 🙂

    Zdrówka życzę i wszystkiego z okazji Dnia Kobiet sobie dzisiaj życzmy 🙂 Pozdrawiam 🙂

  3. Ja czasem zaglądam, ale do wybranych tematów i grup, bo ogólny poziom dyskusji na forum jest dość niski 😉
    Na ich diete raczej bym się nie zdecydowała – jeśli już miałabym płacić za ułożenie jadłospisu, to wolałabym iśc faktycznie do dietetyka, któey dokona pomiarów itp,a nie tylko wirtualna ankieta

  4. Portal, a w zasadzie forum, owszem jest pomocne, widziałem wiele osób, które zmienily tam swoje życie, ale ja akurat mam problem z niedowagą, którego nikt mi tam nie rozwiązał. Nie mam już sił na kolejne próby przytycia…

  5. Dawniej tam się udzielałam, siałam kaganek oświaty, było sporo fajnych babeczek, ale z czasem forum bardzo się popsuło i zrobiło się nieprzyjemnie- inne pokolenie…

    Wykupiłam tam może 2x dietę, raz z 10 lat temu, drugi raz ze 2 lata temu, ale dla mnie kompletnie do niczego, ponieważ przewija się tam śmieciowe jedzenie, nie można wykluczyć glutenu i nabiału.

    Za to ćwiczenia, ale jeszcze nie te wideo jak jest ponoć teraz, ale te starsze zestawy z konsultacją Pana Jefremienko to moim zdaniem świetna sprawa i byłam bardzo zadowolona, choć sama mam możliwość ułożenia sobie treningu, jednak po porodzie chciałam mieć gotowce odpowiednio dostosowane do mojej słabszej formy i naprawdę byłam zadowolona.

    Fajna jest jeszcze motywacja.

    Tak więc trening i motywacja – super, ale dieta w skali od 1-10, może 2…

Dodaj komentarz