Podsumowanie listopada i plany na grudzień

Listopad minął jak z bicza strzelił, a tu już grudzień. Tylko nie wiem czemu mi się wydaje, że to jeszcze październik. Zakręcona jestem za bardzo! Jestem ciekawa tego podsumowania, ale wiem, że było lepiej niż jeszcze miesiąc temu!

goodbye_november
Żródło: angiebeth.blogspot.com

Swojej wagi niestety nie mam, a po weekendzie, który zawiera cheat day wolę tego nie robić, żeby humoru sobie nie psuć. Zważę się w piątek i zaktualizuje tabelkę. Co mogę powiedzieć o wyniku po 48 dniach? Cóż dieta nie była priorytetem, a jeden tydzień był bez niej, ponieważ potrzebowałam się psychicznie zregenerować. Najważniejsze dla mnie było zdrowe żywienie co mi się na prawdę udało. Jem o wiele zdrowiej, dużo warzyw, mało smażonego.  Zero fast foodów i ograniczałam słodkie. Widzę poprawę na talerzu, ale i w samopoczuciu.

15.10 24.10 07.11 30.11 Ile zgubiłam
WAGA: 90 kg 89.8 kg 88.1 kg brak pomiaru -1.9 kg
SZYJA: 35 cm 35 cm 35 cm 35 cm 0 cm
BICEPS: 38 cm 37.5 cm 37.5 cm 37 cm -1.0 cm
PIERSI: 104.5 cm 104.5 cm 103.5 cm 103.5 cm -1 cm
TALIA: 89 cm 88.5 cm 87 cm 87 cm -2 cm
BRZUCH: 107.5 cm 106.5 cm 106.5 cm 106 cm -1 cm
BIODRA: 117.5 cm 116 cm 116 cm 116 cm -1.5 cm
UDO: 75 cm 75 cm 74 cm 74 cm -1 cm
ŁYDKA: 46 cm 44 cm 43.5 cm 43 cm -3 cm

 

Jeśli chodzi o aktywność fizyczną to przedstawia się ona następująco:

endomondo_01

endomondo_02

13 aktywnych dni, cały czas dążę, aby dni było więcej. Spalone w tym miesiącu kalorie nastrajają mnie optymistycznie i dają motywacje, aby w grudniu było jeszcze więcej! Przeważają treningi na orbitreku i siłowe. Największe osiągnięcie w tym miesiącu? 2 godzinny Maraton Zumby, który nie dość, że przetrwałam to świetnie się bawiłam!

Realizacja planów:

Ze słodyczami myślę, że sobie poradzę przez cheat day.  W tygodniu mnie nie ciągnie, a tego dnia chce zjeść tyle rzeczy, że w zasadzie zjadam na prawdę małe porcje łakoci. Z 4 treningami w tygodniu jeszcze mi nie za bardzo wychodzi, ale małymi krokami dążę do celu. Gotuje za to sporo  :). W pracy jem pyszności przygotowywane w domu :). Z optymizmem było różnie, ale powoli jest mi naprawdę dobrze i jestem zadowolona!

Plany na grudzień:

  • Powoli wdrażamy odchudzanie (Jem regularnie 5-6 posiłków, nie przejadam się)
  • Słodycze tylko w cheat day i też bez obżarstwa. Rozkoszuje się smakiem
  • Dalej gotuje i eksperymentuje ze zdrowymi posiłkami
  • Dążymy do 4 treningów tygodniowo
  • Planck 6 razy w tygodniu (zapisuje czasy)
  • Grudzień miesiącem samodoskonalenia
  • Realizacja Projektu: Grudzień w słowach…(link)
1
Źródło: RozowaKlara.pl
tumblr_mecxsqWWVn1rld79no1_500_large
Źródło: emolia-flesh.blogspot.com

Pozdrawiam Was ciepło i niebawem do Was zajrzę!

6 przemyśleń nt. „Podsumowanie listopada i plany na grudzień”

  1. Podziwiam Twoją motywację 🙂 Odkąd zrobiło się zimno nie chce mi się wychodzić na dwór i biegać, ale muszę do tego wrócić… Skoro inni mogą to ja też 😉

Dodaj komentarz