Dzień 74 – I po świętach…

Święta na szczęście już za nami. Całe szaleństwo i brak czasu przed, oraz błogie lenistwo w trakcie. Póki co na wagę nie wchodzę. Skupiam się na ćwiczeniach i obmyślam plan, jak sprawić, aby były one bardziej regularne. Wszelkie pomysły mile widziane w komentarzach!

Zacznę od małego podsumowania świąt. Wigilia to jedna wielka powódź i cały dzień w zasadzie w drodze, dźwigając siaty z jedzeniem… O dziwo tylko ciepło było w porównaniu z chwilą obecną.

wpid-collage_20141224201307214_20141224201432631.jpg
Źródło: Własne

Kolejny dzień również wymagały od nas przemieszczania się. Na szczęście tylko komunikacją miejską.

wpid-wp-1419712723593.jpeg
Źródło: Własne

Spieszenie się, aby zdążyć na każdy obiad i siedzenie przy stole bywa męczące, więc po wszystkim wyglądaliśmy mniej więcej tak (Na zdjęciu nasz diabełek, zmęczony po szaleństwach).

wpid-wp-1419712718451.jpeg
Źródło: Własne

 Mikołaj w tym roku na pewno spełnił marzenia i przyniósł trochę ubrań fit jak i zwykłych.

wpid-wp-1419712385949.jpeg
Źródło: Własne
wpid-wp-1419712395335.jpeg
Źródło: Własne

 Jestem strasznie ze wszystkich prezentów zadowolona :).

Kolejnego takiego leniwego dnia był mnie zniosła więc dziś musiałam ruszyć się z domu. Z rana wybrałam się z mamą zobaczyć czy coś ciekawego jest na wyprzedażach. Mam wrażenie, że te zimowe są lepsze i łatwiej dostać coś w naprawdę okazyjnej cenie.

wpid-wp-1419712372893.jpeg
Źródło: Własne

Oczywiście w trakcie tych poszukiwań znalazłam 30 minut dla siebie. Nic nie działa tak odprężająco jak dobra kawa i lektura. Po prostu uwielbiam spędzać czas w kawiarni z dobrą książką lub w dobrym towarzystwie!

Z racji tego, że na zakupach zeszło nam się sporo czasu, a w Łomiankach siłownie otwarte jedynie do 18 (minusy mieszkania w mniejszych miastach, trzymam kciuki za zmiany!), poćwiczyłam w domu. Po mimo to dałam z siebie 100%, a wszystko zwieńczyłam Jogą. 17 minut rozciągających ćwiczeń działa cuda i potrafi postawić na nogi. Uwielbiam!

wpid-wp-1419712732250.jpeg
Źródło: Własne

 Wiem, że mam zaległości. Niebawem zawitam u Was!

Wysyłam wszystkim Ciepłe buziaki!

Źródło obrazka na górze: Maswallpaper.com

5 przemyśleń nt. „Dzień 74 – I po świętach…”

  1. oj ja też nie staję póki co na wagę 😀 poczekam z tydzień niech się wszystko unormuje i może wtedy się odważę 😀 ja ze światecznych prezentowych rzeczy mam frajdę biegówek – dziś próbowałam bo śnieg jest także można poszaleć i było świetnie 🙂 polecam każdemu 🙂 pozdrawiam i pięknego nowego roku życzę!

Dodaj komentarz