Dzień 67 – Nie mogę żyć bez…

Wiele razy zastanawiałam się nad tym, bez czego nie mogę żyć… Każdy z nas słyszał o hierarchii potrzeb Abrahama Maslowa i wydaje mi się , że nadal jest ona aktualna, tylko czy obecne czasy nie wypaczają moich potrzeb?

Wiele razy nachodzą mnie myśli „Chcę to”, „Jest mi to potrzebne”. Jednak czy jest tak rzeczywiście, najlepiej weryfikuje to czas.

psychologia-12870519
Źródło: http://www.papilot.pl/

Ja nie mogę żyć bez MIŁOŚCI I RODZINY. W tym momencie jest to chyba najważniejsza rzecz dla mnie. Kiedyś wydawało mi się, że jest inaczej, ale teraz doceniam każdą chwilę spędzoną z rodzicami, siostrą czy z M. Wiem, że czas płynie, a życie nie jest czymś pewnym.

ŚWIATA FANTAZJI. Nie raz, nie dwa potrafię się rozmarzyć tak bardzo, że niemal widzę jakąś scenę przed sobą. O czym marzę? Przeważnie są to historie, które kiedyś uda mi się spisać i wydać, a jak nie? Cóż opowiem je kiedyś swoim dzieciom, gdy znudzą się czytanymi bajkami.

Ważne w moim życiu jest również UŚMIECH I RADOŚĆ. Zawsze dążę do tego, by czuć się zadowoloną z życia. Wiemy jak ono wygląda, ale nigdy nie dajmy zdarzeniom, czy innym ludziom decydować o naszym samopoczuciu. Ciężki dzień? No i co z tego, było ciężko będzie lepiej, czas się uśmiechnąć i iść do przodu.

Ktoś się zastanowi, a RZECZY? Nie potrzebujesz telefonu, komputera, nowej bluzki? W tym kraju i świecie często tak myślę. Jednak polecam poszukać zdjęć, obejrzeć parę dokumentów i zobaczyć jak się żyje w biedniejszych krajach. Tam nikt nie myśli o tym by mieć, chcą żyć. Wiem jak to może brzmieć, w końcu siedzę w ciepłym pokoju, przed komputerem obok telefon. Jestem najedzona, a w lodówce znajduje się jedzenie na kolejne dni. Może jednak warto zastanowić się nad sobą? Może komputer czy telefon to nie konieczność? Może spróbować żyć jeden dzień bez? Jest to jakieś wyzwanie…

6263786ffc6b0a0810e1148868b28ca8_650x
Źródło: News.distractify.com

Zastanawialiście się bez czego nie możecie żyć. Piszcie w komentarzach, jestem bardzo ciekawa!

Źródło obrazka na górze: KLIK KLIK!

6 przemyśleń nt. „Dzień 67 – Nie mogę żyć bez…”

  1. Też świta mi w głowie tak, jak napisałaś 🙂 To zabawne. Na pytanie bez jakich rzeczy nie mogłabym żyć, odpowiedziałabym tak samo, wymieniając też tak samo i miłość i rodzinę i konkludując, że to wcale nie są rzeczy. Myślę, że to jest siłą ludzi z klasą i wartościowych. Punkt dla Ciebie 😀

  2. Bardzo ciekawy, przemyślany post 🙂 Mam w sumie podobne wartości – bliscy są na pierwszym miejscu, potem pasja – to wszystko daje mi prawdziwe szczęście. Telefon, komputer – to dla mnie forma łączności ze światem umożliwiają mi wykonywanie pracy, a także kontakt z bliskimi, więc też są ważne. Ale to tylko forma, a nie rzecz, bez której nie da się żyć. I też staram się jak najczęściej doceniać, jak wiele mam 🙂

Dodaj komentarz